środa, 14 marca 2007
Czasami człowiek nie patrzy co potwierdza i wychodzi z tego "mały" ambaras. Przedwczoraj na przykłąd nie zauważyłem, że w programie GParted utworzyłem nowy disklabel na dysku, a to akurat było jedno z tych zadań które się wykonują bezpośrednio po zatwierdzeniu. Co gorsza bladego pojęcia nie miałem jak wrócić do starego układu partycji. Nie miałem kopii zapasowej tablicy partycji (zresztą chyba mało kto wykonuje tak ową kopię, choć chyba zacznę je robić), a i nie chciało mi się wczoraj nauczyć jak można coś odzyskać/naprawić z tak pięknie załatwionego dysku.
Pocieszam się tym, że miałem już drobny bałagan z partycjami poprzez kilkunasto krotne dodawanie/usuwanie partycji i chęci aby zrobić z tym porządek, nie mniej jednak wolałbym to zrobić bardziej spokojniej. Wszechświat mi pomógł w zrobieniu porządków na dysku, ale jak się ponownie okazuje, Wszechświat ma dziwne poczucie humoru. Szczęśliwie się zorientowałem, że coś mocno schrzaniłem i zrobiłem kopie zapasową moich projektów i prac z ostatnich kilkunastu miesięcy. Jakbym to stracił to bym się chyba pochlastał.

0 komentarzy:
Prześlij komentarz